II Rajd Koziołka 2017 TR40

Obowiązkowa pozycja w kalendarzu Rajd Koziołka, impreza która odbywa się "za miedzą" w dodatku za darmo na terenie rekreacyjnym firmy Bestem, koło Dąbrówki Wlkp :) Zaliczyłem debiut na trasach rowerowych, ze względu na ból w kolanie, który uniemożliwia mi bieganie. Na takie posunięcie zdecydowałem się w dzień zawodów, kiedy wiedziałem, że nie dam rady biec. Dzień przed zawodami intensywnie padało więc drogi były twarde. To dla mnie dobrze, gdyż startowałem na pół szosowym rowerze :D Jak się okazało jedyny sprawny hamulec akurat nie działał więc pozostało mi hamowanie nogami :D Przerzutki przednie nie działały, tylne działały jak im pomagałem nogami. Dopiero po zawodach przeprowadziłem remont...

Jak się przekonałem mapnik nie jest potrzebny, gdyż mapy były małe i trzymałem je z kompasem jak w czasie biegu. Tylko kompas coś kiepsko pokazywał ze względy na stalową kierownicę. Nie zabrałem pisaka co jak się okazało było błędem, gdyż planowanie wariantów w czasie jazdy jest trudne. Zdecydowanie lepiej myśleć nad wariantem na spokojnie i jeździć tylko jak po sznurku. Jedyny problem z takim szczegółowym wyrysowaniem jest brak zaznaczonych dróg, itp.

Do pierwszego PK 10 musiałem dokuśtykać, gdyż był za łąką. Dobrze, że oprócz samej jazdy rowerowej można wstać z siodełka i rozruszać plecy. Przewidziana była jedna folia, w którą włożyłem kartę startową, więc mapa zaczynała się trochę rozpływać od mokrych liści.

Trudny był wybór wariantu ataku na PK 2 i dalszej jazdy na PK 9, spróbujcie sami zaplanować.

Jak widać PK 2 jest z dala od dróg. Niestety na PK 9 były możliwe dwa warianty, gdyż obowiązkowo trzeba było przejeżdżać przez przejście kolejowe na zachodzie. Ja o tym sobie przypomniałem jak dojechałem do linii kolejowej.

To były najgorsze momenty w czasie Rajdu, często jechałem w jakąś stronę a dopiero potem analizowałem mapę. PK 2 idealnie się nadawał na szybko trasę pieszą, ze względu na dużą liczbę zagłębień, które wprowadzają dreszcz emocji, gdy człowiek zastanawia się które wybrać. Najlepszy wariant to teoretycznie środkowy a następnie wschodni. Do samego PK lepszy wariant z ulicy to zachodni. Ja to zrobiłem tak, przy okazji wypadł mi bidon, który się okręcał na ramie i musiałem się wracać w poszukiwaniu.

Dalszą część zawodów można było śledzić tutaj: http://sledzgps.pl/events/replay/105

Kolejne PK stały w atrakcyjnych miejscach. Do PK 4 przejeżdżałem przez podmokłą łąkę przy Obrze. Kawałek dalej przenosiłem rower nad pastuchem i pokrzywami. Podobało się to robiłem zdjęcia :)

Finisz, czas całkiem niezły 3:08:43

WYNIKI TR40

Po zawodach można było pić jeść i popuszcza pasa... Udany i przyjemny debiut na trasach rowerowych :) Zdjęcia z trasy mojego autorstwa a z bazy organizatora i mediów.

Featured Posts
Posty już wkrótce
Cierpliwości...
Recent Posts
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Facebook Social Icon
  • Twitter Social Icon
  • Google+ Social Icon
This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now